Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
niedziela, 25 stycznia 2026 00:11
Reklama MAL POL

Katarzyna Wojtas-Michalska: co to znaczy ODDYCHAĆ?

Z Katarzyną Wojtas-Michalską, właścicielką Akademii Nauki w Ostrowcu i "coachem oddechu", czyli trenerką oddechu rozmawia Maciej Dobrowolski.

To ja siadam wygodnie, obie stopy układam płasko na podłodze, próbuję się rozluźnić, więc odchylam się od radiowego mikrofonu i… co mam dalej ze sobą zrobić?

To, co pan robi zazwyczaj, czyli proszę oddychać.

Czyli wciągam nosem i wydycham ustami?

Jest to jedna z metod.

Ale tak „na dłuższą metę” mnie to męczy. Jestem przyzwyczajony oddychać inaczej.

To proszę zaobserwować, jak pan naturalnie oddycha.

Przez nos.

I dokąd dociera to powietrze?

Płytko…

Można zamknąć oczy na chwilę i poczuć to wdychane i wydychane przez nas powietrze…

Zamknijmy wspólnie oczy, usiądźmy wygodnie, nie krępujmy się. Nabrałem oddech, wypuściłem, a pani jeszcze trzyma.

Ja oddycham, tylko czasami nie widać tego aż tak bardzo. Różne są metody oddychania. Pierwszym krokiem jest zaobserwowanie swojego naturalnego oddechu, czyli dokładnie tak, jak pan zrobił. Należy sobie usiąść wygodnie, żeby nie blokować oddychania i nie zmieniać nic, tylko pooddychać przez chwilę tak, jak robimy to na co dzień.

Przecież nie można źle oddychać.

Jak to nie!? A zauważył pan, że czasem w ogóle pan nie oddycha?

Bo to może bezdech senny? Czasem nie oddycham tak po prostu... Gdybym nie oddychał to przecież bym się udusił.

No, w czasie snu też jest nam to trudniej samemu zaobserwować, ale podczas dnia zdarza się często, że przechodzimy stres, coś ważnego robimy, mamy jakieś biznesowe spotkanie, albo na przykład przed egzaminem, to łapiemy się na tym, że blokujemy swój oddech.

Zapiera nam dech w piersiach, tak?

Tak, zapiera nam dech w piersiach, ale wtedy, kiedy na przykład zobaczymy kogoś pięknego. A tu o inne zatrzymanie oddechu chodzi i wtedy po jakimś czasie, jak sobie uświadomimy, że nie oddychamy, czujemy się po prostu bardzo źle i zaczynamy sobie zdawać sprawę, że rzeczywiście jest to niewskazane, więc robimy wdech i dopiero orientujemy się, że "o, kurczę, nie oddycham!".

A do czego potrzebne jest nam dobre oddychanie?

Oddech pomaga właściwie we wszystkich sferach życia, jak się nad tym zastanowić. Jeżeli myślimy o pracy czy nauce, to właściwe oddychanie dotlenia nam mózg, oczy, cały organizm i właśnie wtedy lepiej funkcjonuje nam umysł.

Czyli jest to paliwo dla mózgu?

Tak, to jest paliwo dla mózgu, ale też paliwo dla naszych emocji i dla ducha. Może zauważył pan, że małe dzieci oddychają naturalnie w taki sposób, że biorą zwyczajnie wdech i wydech i robią to płynnie. Moglibyśmy przedstawić to jako falę, która się nie kończy - cały czas dziecko oddycha właśnie w ten sposób. Im człowiek staje się starszy, tym możemy zauważyć, że najczęściej robimy wdech, potem robimy przerwę, następnie wydech i znowu jest przerwa i tak ciągle, czyli nie oddychamy płynnie tak, jak małe dzieci i teraz można się zastanowić dlaczego tak jest?

W ten sposób „szarpiemy” naszym organizmem?

Dokładnie, albo znieczulamy się - można powiedzieć - bo to nie jest oddychanie, robienie przerw jest po to, żeby nie czuć wszystkiego mocno. I teraz skąd nam się to bierze? Wiadomo, że w życiu mamy różne doświadczenia, a małe dzieci, gdy uczą się świata, doświadczają wielu rzeczy i bardzo dosłownie biorą do siebie wszystko. Gdy zdarzy im się coś nieprzyjemnego, to wtedy zaciskają poszczególne mięśnie i partie ciała. A my, dorośli, czasem z bezsilności wciskamy sobie łzy „do środka” lub do gardła czy zaciskamy mocno twarz. Często denerwując się, a nie chcąc pokazać takich emocji, zaciskamy szczęki czy też inne mięśnie, zaczyna nas boleć żołądek. Robimy to automatycznie, a to wszystko zapisuje się w naszym organizmie. I wcale nie jest tak, że potem to nam mija, a my zapominamy i nie ma żadnych reperkusji. Oczywistym jest, że gdy powtarza się taka sytuacja często, to za każdym razem zaciskamy te mięśnie i po jakimś czasie nawet nie czujemy już, że jesteśmy cali „zaciśnięci”. To nam się wydaje naturalne, a jednak tak nie jest. Żeby czuć mniej emocje, szczególnie te "niefajne", to odruchowo zaciskamy się i blokujemy oddychaniem.

Do tego jeszcze krzyczymy, ale wtedy to chyba jest to lepsze niż takie właśnie „zaciskanie się”.

Oczywiście. Dobre jest wydawanie dźwięków z siebie, może to być krzyk, mogą być inne, bo to wszystko odblokowuje nasz organizm i wychodzi to nam na dobre.

Pani Kasiu, musimy kończyć naszą rozmowę, bo oddech mi się zrobił płytszy i krótszy ze zdenerwowania, że tak szybko nam czas zleciał. Gdy przy naszym kolejnym spotkaniu zapytam, czy ma pani metodę na to, w jaki sposób uśmiechać się nieustająco, a pani odpowie mi, że ją ma, to absolutnie „kupiła” mnie pani w całości.

(śmiech) Mam i czekam na zaproszenie.

 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Anonim 31.08.2018 13:29
SERDECZNE POZDROWIENIA DLA PANI KASI OD GRONA WIELBICIELEK :- ))))))

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Sis 31.08.2018 11:54
super szkoła i super trener warto skorzystać ,nie pożałujecie

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Tobi 31.08.2018 09:17
Człowiek w życiu nie zastanawia die nad tum a tu prosze

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.