Sandomierzanin przygotował fotograficzną prezentację pt. "Tudorowie, Boruta i inni nad Opatówką"i opatrzył ją opisem: "Malarskiej urody Dolina Opatówki, godnej pędzla Moneta zdaje się wymarzonym miejscem na spacery, rowerowe przejażdżki, kajakowanie. A ile przy tym historii i legend o zamkach, rycerzach, zaginionych skarbach. I tygodnia może być na to wszystko za mało. W Garbowie urodził się najpierwszy z rycerzy, Zawisza Czarny. W przysiółku Rzym". I to właśnie opis pełen treści doskonale komponujący się z nadesłanym zdjęciem - jak argumentuje komisja konkursowa - przeświadczył o zwycięstwie pana Andrzeja.
- Wygrana ta dała mi nie tylko olbrzymią satysfakcję, ale również poczucie dumy, że dobrze zapromowałem Dolinę Opatówki, dzięki czemu w pokonanym polu został między innymi słynny Rogalin z jego dębami i jeszcze parę równie atrakcyjnych miejsc na mapie Polski. Konkurs stanowił dla mnie długo wyczekiwaną okazję do zaprezentowania szerszemu forum Opatówki z jej "przyległościami". Zrobiłem to z tym większą radością, że od ponad dwudziestu lat niezmiennie mnie ona urzeka i fascynuje. Będąc pod przeogromnym wrażeniem francuskich impresjonistów, Dolinę traktuję, jako swoje fotograficzne Argenteuil, Louveciennes. Bo też moim zdaniem, jeżeli chodzi o malarskość Dolina Opatówki absolutnie nie ustępuje krajobrazom, które inspirowały Pissara, Cezanna, Moneta - mówi Andrzej Kozicki.
W pejzaż Doliny wpisane są przydrożne krzyże, figurki i kapliczki mające po 200-300 lat. Malowniczości tamtejszemu krajobrazowi dodają również Latarnie Chocimskie, stanowiące wotum wdzięczności za chocimską wiktorię. Latarnie miały również - jak głosi wieść - wskazywać rycerzom wracającym spod Chocimia, drogę do Sandomierza. W międzygórskim lesie odkryto prehistoryczne kurhany. W tym samym lesie archeolodzy natrafili na obwarowaną osadę tajemniczych węgierskich Seklerów (VIII-X wiek).






Napisz komentarz
Komentarze