W związku z brakiem lekarzy i pielęgniarek, w ostrowieckim szpitalu nastąpiło przeformowanie oddziału rehabilitacji - personel z tego oddziału został delegowany do pracy na innych oddziałach, które musza zostać utrzymane.
- Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, przede wszystkim kadrowej. Jeśli chodzi o łóżka - tu problemu nie ma, całe oddziały stoją puste i przygotowane na przyjęcie pacjentów, którymi niestety nie ma kto się zajmować - podkreśla Adam Karolik, dyrektor do spraw medycznych ostrowieckiego szpitala.
Na ten moment z powodu absencji chorobowej, na zwolnieniach przebywa 115 pielęgniarek, 22 osoby z personelu pomocniczego i 12 lekarzy.
- Nie mamy znikąd pomocy! Jesteśmy ciągle zdani na własne siły. Nasze apele o pomoc na razie nie przyniosły żadnego odzewu - dodaje Adam Karolik.
Ostrowiecki szpital oprócz sprawowania opieki nad pacjentami z koronawirusem cały czas świadczy inne usługi zdrowotne. A do lecznicy trafiają nie tylko pacjenci z powiatu ostrowieckiego, ale też ze starachowickiego, skarżyskiego i opatowskiego. Od jutra natomiast szpital w Lipsku i Iłży również zostają przekształcone w szpitale jednoimienne, a tym samym mieszkańcy tej części Mazowsza będą pomocy szukać w Ostrowcu.
Jak podkreśla dyrekcja ZOZ w Ostrowcu Św., jeśli sytuacja kadrowa nie ulegnie zmianie, chorym nie będzie miał kto udzielać pomocy.
Brak kadry największym problemem ostrowieckiego szpitala
Oddział wewnętrzny II w ZOZ w Ostrowcu Świętokrzyskim od minionego weekendu ponownie przyjmuje pacjentów, ale na razie tylko tych z koronawirusem. Od dziś tj. 4 listopada swoją działalność wznawia też oddział wewnętrzny I - to dobre wiadomości jakie płyną z ostrowieckiej lecznicy. Niestety wśród tych złych należy wymienić ciągły przyrost pacjentów z potwierdzonym zakażeniem Sars-Cov-2 - na chwilę obecną jest ich 58 - oraz nieustający problem z brakiem kadry.
- 04.11.2020 14:41






Napisz komentarz
Komentarze