Od początku roku strażacy mają na koncie 50 wyjazdów do pożarów traw, z czego dwa ostanie miały miejsce minonej doby. Niemalże za wszystkimi interwencjami związanymi z podpaleniem terenów zielonych stoją ludzie. Mimo zauważalnej tendencji spadkowej pożarów traw, tegoroczne statystyki są w dalszym ciągu zdecydowanie za duże.
- Niestety cały czas walczymy z pożarami traw, w tym roku takich procederów zaliczyliśmy 50, aż 50 bezsensownych interwencji ponieważ trawy nie ulegają samozapłonowi, trawy podpalają ludzie- mówi rzecznik prasowy KP PSP w Ostrowcu Św. Barbara Majdak
Pożary traw, poprzez niszczenie miejsc lęgowych wielu gatunków zwierząt, wypalanie różnorodnych gatunków roślin powodują ogromne spustoszenia w świecie przyrody .Podpalanie terenów zielonych jest również niebezpieczne dla ludzi, gdyż w ich wyniku w Polsce ginie od kilku do kilkunastu osób rocznie.
-Podczas pożarów traw zostają zniszczone lęgowiska ptaków, w których przez najbliższy rok żadne zwierzę nie ma możliwości osiedlenia. W czasie podpaleń swój dorobek tracą również ludzie, ogień przez szybkie rozprzestrzenianie się niejednokrotnie zajmuje mieszkalne posesje. W pożarach traw giną także ludzie, zazwyczaj sprawcy podpaleń- dodaje Barbara Majdak oficer prasowy ostrowieckiej straży pożarnej.
Strażacy poza codziennymi, nagłymi interwencjami wspierają Państwowe Ratownictwo Medyczne a w przypadku braku karetek interweniują przy udziale wozów strażackich. Jak podkreślają służby ratownicze: bezmyślność związana z wypalaniem traw angażuje strażaków przez długi czas co uniemożliwia szybkie podjęcie interwencji w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia innych osób.






Napisz komentarz
Komentarze