Po czasowych przerwach wymuszonych pogodą, czyli upałami i ulewnymi deszczami, prace przy budowie konstrukcji lądowiska są kontynuowanie. Ponieważ powstaje ono na dachu skrzydła budynku, w którym wykonywane są planowane zabiegi i operacje, trzeba było liczyć się z utrudnieniami. Adam Karolik, dyrektor szpitala w Ostrowcu z zadowoleniem mówi o tempie prac jak i mniejszych niż się spodziewano problemami. Np. nie trzeba było zamykać sali pooperacyjnej, która znajduje się pod płytą przyszłego miejsca lądowań helikopterów sanitarnych, Przeszkodą było jedynie hałas.
Z kolei od przyszłego tygodnia problemy związane z budową konstrukcji na dachu odczują niemal wszyscy pracownicy szpitala. Na dwa tygodnie wyłączona zostanie jedna z wind, zlokalizowana właśnie w skrzydle C, którą przewożony jest sprzęt czy łóżka z chorymi. Niestety, zbyt nikła ilość wind w gmachu szpitala spowoduje, że personel będzie musiał korzystać z pozostałych a to oznacza komplikacje w szpitalnej logistyce.
A zakończenie prac, czyli oddanie lądowiska do użytku i włączenie go do systemu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ma nastąpić jesienią. Budowa takiego obiektu była konieczna, jego brak oznaczałby zamknięcie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i przekształcenie w Izbę Przyjęć. To z kolei skutkowałoby mniejszym kontraktem z NFZ.






Napisz komentarz
Komentarze