84 drzewa pójdą pod topór
Antoni Chudzicki z zarządu Młodych Demokratów stwierdził, że w ramach przebudowy zostaną wycięte wszystkie drzewa po obu stronach ulicy Karczówkowskiej. W sumie miasto planuje usunąć aż 84 drzewa.
- Wiele drzew jest bardzo starych. Nadal pamiętamy głośną sytuację, kiedy z ulicy Bohaterów Warszawy wycięto kilkanaście kasztanowców. Tutaj mamy do czynienia z podobną sytuacją, chociaż w tym wypadku nie chodzi już o budowę deweloperską, a o kompleks drogowy – mówił Antoni Chudzicki ze Stowarzyszenia Młodych Demokratów.
Działacze twierdzą, że niektóre z drzew przeznaczonych do wycinki można ocalić poprzez ich przesadzenie. Podkreślają, że z takich możliwości korzystają inne polskie miasta oraz, że nie generują one wysokich kosztów.
- Sądzimy, że mieszkańcy tej okolicy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że zieleń spod ich okien może niebawem zniknąć. Zastanawiamy się, czy miasto w ogóle brało pod uwagę przesadzenie niektórych drzew? Wiele z nich można byłoby przenieść. Robią tak inne polskie miasta. Zwróciliśmy się do miasta o pilną analizę problemu – mówił Michał Braun z klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.
Co dalej z drzewami w Kielcach?
Radni zwrócili się do prezydenta Kielc o przedstawienie projektów, które mogą kolidować z obszarami zieleni.
W zamian za drzewa, które mają zostać wycięte, miasto zaproponowało nasadzenia kompensacyjne drzew owocowych, jednak pomysł ten nie podoba się radnym.
- Miasto zaproponowało, że w ramach nasadzeń kompensacyjnych miałyby pojawić się m.in. grusze. My się na to nie zgadzamy. Oczekujemy, aby były to drzewa pełnowartościowe, takie jak klony, dęby, jesiony, czy akacje, a nie owocowe, które mają krótką trwałość i ulegają chorobom. Liczymy na zmianę projektu nasadzeń – mówiła przewodnicząca Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, Anna Myślińska.
Jak przekazała Anna Myślińska, miasto ma czas do 18 sierpnia, aby odnieść się do tej sytuacji.






Napisz komentarz
Komentarze