Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
środa, 4 lutego 2026 19:48
Reklama Świętokrzyskie - Radio Rekord

Kolejne drzewa w Kielcach pójdą pod topór. Powodem budowa skrzyżowania

Niedługo w Kielcach rozpocznie się przebudowa skrzyżowania ulicy Jagiellońskiej, Karczówskiej i Kamińskiego. Realizacja przedsięwzięcia ma pozwolić na lepszą łączność ze szpitalami. Niestety, z powodu inwestycji ma zostać wyciętych ponad 80 drzew. Sprzeciwiają się temu przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Stowarzyszenia Młodych Demokratów.

84 drzewa pójdą pod topór

Antoni Chudzicki z zarządu Młodych Demokratów stwierdził, że w ramach przebudowy zostaną wycięte wszystkie drzewa po obu stronach ulicy Karczówkowskiej. W sumie miasto planuje usunąć aż 84 drzewa.

- Wiele drzew jest bardzo starych. Nadal pamiętamy głośną sytuację, kiedy z ulicy Bohaterów Warszawy wycięto kilkanaście kasztanowców. Tutaj mamy do czynienia z podobną sytuacją, chociaż w tym wypadku nie chodzi już o budowę deweloperską, a o kompleks drogowy – mówił Antoni Chudzicki ze Stowarzyszenia Młodych Demokratów.

Działacze twierdzą, że niektóre z drzew przeznaczonych do wycinki można ocalić poprzez ich przesadzenie. Podkreślają, że z takich możliwości korzystają inne polskie miasta oraz, że nie generują one wysokich kosztów.

- Sądzimy, że mieszkańcy tej okolicy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że zieleń spod ich okien może niebawem zniknąć. Zastanawiamy się, czy miasto w ogóle brało pod uwagę przesadzenie niektórych drzew? Wiele z nich można byłoby przenieść. Robią tak inne polskie miasta. Zwróciliśmy się do miasta o pilną analizę problemu – mówił Michał Braun z klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.

Co dalej z drzewami w Kielcach?

Radni zwrócili się do prezydenta Kielc o przedstawienie projektów, które mogą kolidować z obszarami zieleni.

W zamian za drzewa, które mają zostać wycięte, miasto zaproponowało nasadzenia kompensacyjne drzew owocowych, jednak pomysł ten nie podoba się radnym.

- Miasto zaproponowało, że w ramach nasadzeń kompensacyjnych miałyby pojawić się m.in. grusze. My się na to nie zgadzamy. Oczekujemy, aby były to drzewa pełnowartościowe, takie jak klony, dęby, jesiony, czy akacje, a nie owocowe, które mają krótką trwałość i ulegają chorobom. Liczymy na zmianę projektu nasadzeń – mówiła przewodnicząca Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, Anna Myślińska.  

Jak przekazała Anna Myślińska, miasto ma czas do 18 sierpnia, aby odnieść się do tej sytuacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze