TS Wisła Kraków – KSZO SMS Ostrowiec Świętokrzyski 3:2 (25:19, 21:25, 19:25, 25:22, 15:13).
KSZO SMS: Romanowska, Rdzanek (libero), Klepacz, Jakus, Mich, Błaszczyk, Kos, Stefańska, Imiełowska, Ścibisz, Żurawska, Nowaczek, Kowalik (libero).
Po raz drugi w obecnym sezonie ostrowiecki zespół nie sprostał w wyjazdowym spotkaniu rywalkom, choć do zwycięstwa zabrakło naprawdę niewiele. W pierwszym secie górą były miejscowe, wyrównana walka trwała jedynie w początkowych fragmentach tej części. W drugim i trzecim secie to ekipa Piotra Brodawki była zdecydowanie lepsza, ostrowczanki wygrywały te części do 21 i do 19. Czwarty set nie przynosił większych zmian. Pomarańczowo-czarne utrzymywały niewielką przewagę. Niestety w końcówce siatkarki Wisły wyszły na prowadzenie, którego już nie oddały i doprowadziły rywalizację do remisu 2:2. W tie-breaku oglądaliśmy ciekawą i wyrównaną walkę obydwu zespołów. Niestety tak jak to było w czwartym secie, tak i w tie-breaku decydujące momenty należały do podopiecznych Magdaleny Śliwy. Siatkarki z Krakowa wygrały 15:13 i to one ostatecznie zgarnęły dwa punkty. KSZO SMS, podobnie jak przed tygodniem do Ostrowca przywiózł jeden punkt.
- Uważam, że niewiele brakowało i to my cieszyłybyśmy się z wygranej — mówiła po spotkaniu środkowa KSZO SMS Kornelia Jakus — Niestety popełniałyśmy sporo błędów na zagrywce i mało ryzykowałyśmy w ataku. Każdy mecz, jak i przegrana, czegoś uczy i na pewno wyciągniemy wnioski — dodała zawodniczka KSZO.
W tabeli po 5 kolejkach KSZO SMS na miejscu trzecim, oprócz prowadzącej Silesia Volley Mysłowice, przed KSZO znalazł się jeszcze zespół Marba Sędziszów Małopolski, z którym to ostrowczanki zmierzą się w spotkaniu wyjazdowym już w najbliższą sobotę.






Napisz komentarz
Komentarze