Zwłaszcza tych, którzy byli zaangażowani w obronę tego symbolu osiedla Pułanki.
- "Co dalej jakie są plany nie wiemy, bo spółdzielnia się nie określiła, czy to jest jeden z pierwszych etapów czy będą kolejne etapy związane z dalszymi pracami remontowymi, które wiemy jak mają wyglądać i ile kosztować. Mnie jest tylko jest przykro, że w ten sposób się to dzieje, bez konkretnego obiegu informacji"- stwierdził Kamil Stelmasik jeden z inicjatorów pozostawienia samolotu na skwerze. To także współorganizator społecznej zbiórki na remont całego obiektu, czyli i myśliwca i postumentu.
A to właśnie pogarszający się stan techniczny wymuszał na Ostrowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej podjęcie decyzji dotyczącej przyszłości tego - przez niektórych nawet nazywanego pomnikiem - MiG-a.
- "Na razie został zdemontowany, bo musiał być zdemontowany ze względu na zagrożenie zawaleniem się konstrukcji. Samolot został ulokowany obok. Niestety w tej chwili brakuje ponad 80 tys. zł na sfinansowanie tych prac. Spółdzielnia nie dysponuje takimi środkami a zbiórka nie dała takich rezultatów jakich się spodziewano"- wyjaśnił Marek Zaręba prezes Ostrowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
A spółdzielnia daje sobie tylko miesiąc na podjęcie ostatecznej decyzji dotyczącej przyszłości ostrowieckiego MiG-a.






Napisz komentarz
Komentarze