Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 5 lutego 2026 17:28
Reklama Zielone Zacisze

Martwe ryby w kieleckim Parku Miejskim

Martwe karpie w kieleckim Parku Miejskim zostały zauważone przez kielczan w ubiegłym tygodniu. Ryby zostały wyłowione przez Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni i Usług Komunalnych. Przyczyny zjawiska badają eksperci.

Jak przekazał rzecznik prezydenta miasta, Marcin Januchta, powodem zaistniałej sytuacji nie było chemiczne zanieczyszczenie stawu.

Przyczyną śmierci ryb pogoda, pasożyty i… rozkładający się chleb

- Ryby zostały odłowione i przekazane do Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Kielcach. Z wyników badań okazuje się, że przyczyna śnięcia tych ryb była stricte biologiczna, związana między innymi z pasożytami i temperaturą. Ostatnimi czasy rzeczywiście słońce dość mocno tutaj zadziałało, co przyczyniło się do kwitnięcia glonów w stawie. Dodatkowym czynnikiem jest to, że rozkłada się pieczywo, którym spacerowicze bardzo często dokarmiają ryby i ptaki. Tak naprawdę to doprowadziło do śnięcia tych ryb – przekazał Marcin Januchta.

Sytuacja będzie monitorowana

- Nie mamy informacji, aby doszło do skażenia chemicznego. Stan wody będzie na bieżąco monitorowany przez pracowników zarówno stosownego wydziału Urzędu Miasta, jak i pracowników RPZiUK. Jeżeli zapadnie decyzja, by przeprowadzić badania stanu samej wody, będziemy o tym informować mieszkańców Kielc – zapewnia rzecznik prezydenta Kielc.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze