Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
sobota, 10 stycznia 2026 20:22
Reklama MAL POL

Pięć setów z happy-endem

Pięciosetowy pojedynek zaserwowały swoim kibicom siatkarki ostrowieckiego KSZO SMS. Rywalizacja z Tomasovią Tomaszów Lubelski zakończyła się happy-endem dla pomarańczowo-czarnych.

KSZO SMS Ostrowiec Świętokrzyski - Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:2 (15:25, 25:20, 27:25, 20:25, 15:7)

Skład KSZO SMS : Dyduła, Marcyjanik, Klisiak, Mich, Błaszczyk, Maksajda, Piotrowska, Salamon (libero), Kos, Orzyłowska, Kłosowska. Trener Piotr Brodawka.

Nie tego spodziewali się kibice ostrowieckiego KSZO SMS w pierwszym secie, ostrowczanki popełniały sporo błędów już od początku meczu. Przy rezultacie 6:1 dla Tomasovii trener Piotr Brodawka po raz pierwszy poprosił o czas, na niewiele się to zdało, ponieważ rywalki powiększały przewagę i już za chwilę prowadziły 11:4. Na zagrywce w KSZO przez dłuższą chwilę utrzymała się jedynie Maja Orzyłowska, ale to było zdecydowanie za mało, aby powstrzymać zespół z Tomaszowa, w którego kadrze świetne zawody rozgrywała, była siatkarka KSZO SMS Martyna Żurawska. Ostatecznie pierwsza część meczu zdecydowanie, bo 25:15 dla Tomasovii. W drugiej części przypomniały o sobie Kamila Dyduła, Ola Mich oraz Julia Klisiak i ostrowczanki nawiązały wyrównaną walkę, kończąc tę partię wygraną 25:20. Przez większą część trzeciego seta pomarańczowo-czarne utrzymywały niewielką przewagę, jednak w końcówce rywalki wyrównały na 17:17 i nawet wyprzedziły nasz zespół. Przy stanie 20:22 Piotr Brodawka poprosił o czas, ten zabieg pomógł, siatkarki KSZO SMS wróciły na właściwe tory, za chwilę już prowadziły i ostatecznie wygrały tę partię na przewagi 27:25. W czwartej częśći przyjezdne skutecznie blokowały ataki Kamili Dyduły, czy Julii Klisiak, ostrowczanki miały problem również z zagrywką, po której piłka kilkukrotnie zatrzymywała się na siatce, w efekcie zespół z Tomaszowa w tej części był zdecydowanie lepszy i wygrał 25:20. O losach spotkania decydował więc tie-break, w którym to podopieczne Piotra Brodawki zagrały już na swoim poziomie, do którego przyzwyczaiły nas w poprzednim spotkaniu. Po wygranej 15 do 7 dwa punkty zostają w Ostrowcu, siatkarki z Tomaszowa muszą zadowolić się tylko jednym.

W tabeli liderem jest MKS COPCO Imielin, na drugim miejscu ze stratą dwóch punktów KSZO SMS. Kolejny mecz pomarańczowo-czarne zagrają 5 listopada w Krakowie z miejscową Wisłą.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze