- Tutaj się wychowałem i dostałem szansę gry na najwyższym poziomie - mówi Kwiecień, który zaczynał przygodę z piłką nożną w Juvencie Starachowice, a z tego klubu przeniósł się do Korony Kielce. 26 kwietnia w Szczecinie Bartek zadebiutował w ekstraklasie, grał do 77 minuty, a kielczanie w Szczecinie ulegli Pogoni 1:2. W 87 minucie czerwony kartonik zobaczył Kamil Kuzera (za 2 żółte), obecny trener Korony. On właśnie był największym zwolennikiem sprowadzenia teraz wojownika ze Starachowic.
Kwiecień na najwyższym poziomie ligowym rozegrał w Koronie 19 meczów, w Jagiellonii dołożył 77 i 5 trafień, z czego jedno premierowe przeciw kielczanom. Z Jagą latem 2018 wziął udział w eliminacjach Ligi Europy - wystąpił w obu potyczkach z portugalskim Rio Ave i belgijskim KAA Gent, którego barw bronił wtedy (i zdobył 2 gole z polskim rywalem) Jonathan David, znakomity reprezentant Kanady (37 meczów i 22 gole w drużynie narodowej), gwiazda OSC Lille (w tym sezonie 16 spotkań i 9 trafień w Ligue1), przymierzany m.in. do Manchesteru United i Bayernu.
David pisze swoją historię, Kwiecień swoją, a są w niej wzloty i upadki. Odchodził z Jagiellonii do Arki Gdynia, potem zaliczył powrót na Podlasie (niezbyt udany) i przeniósł się do Resovii. W tym zespole dobrze grał w końcówce rundy jesiennej sezonu 2022/23, a gdy nadarzyła się okazja przenosin do Kielc, bliskich jego sercu rozwiązał kontrakt. Znów jest w Koronie, gdzie będzie się od niego wymagało bardzo dużo i sam wie, że nie może zawieść.
- Bartek daje nam alternatywę na dwóch pozycjach, na środku obrony i pomocy. Wierzę w niego - zapewnia Paweł Golański, Dyrektor Sportowy Korony Kielce. Sytuacja żółto-czerwonych w tabeli ekstraklasy nie jest łatwa, ale utrzymać się można. Koroniarska przeszłość Kwietnia to zaleta, wychowanek Juventy Starachowice musi jednak pokazać swoją wartość na boisku. On też ma coś do udowodnienia.












Napisz komentarz
Komentarze