Świętokrzyscy rolnicy będą protestowali przed urzędem wojewódzkim. W ten sposób chcą pokazać swoje niezadowolenie dotyczące pogarszającej się sytuacji w polskim rolnictwie a zwłaszcza braku decyzji w sprawie tranzytu zboża z Ukrainy.
-"Jestem przeciwny nieudolności ministra rolnictwa, jego działaniom. Dlatego chcemy złożyć postulatu do pana wojewody. Postulaty dotyczące zahamowania napływu zboża z Ukrainy, projektu odnośnie dopłaty tylko do konsumpcyjnej kukurydzy a innych zbóż nie, a przecież spływ zboża z Ukrainy spowodował obniżkę innych rodzajów zbóż. O paliwa rolnicze i o to, żeby ten rząd zadbał o to, żeby na wszystkich produktach była informacja, że to zboże pochodzi od producentów ukraińskich"- mówił Artur Konarski ze związku Solidarność Rolników Indywidualnych i radny wojewódzki.
W przypadku braku reakcji przedstawicieli władz państwowych, rolnicy nie wykluczają nawet żądania dymisji ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka. A pikieta przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim ma rozpocząć się o godzinie 10. Poza rolnikami z Solidarności wezmą w niej udział producenci niezrzeszeni. Podobne akcje mają się odbywać w kilku województwach.






Napisz komentarz
Komentarze