200 tysięcy osób rocznie w Polsce dowiaduje się, że ma raka, w powiecie ostrowieckim te liczby oscylują w granicach ok. 5 tysięcy. Leczenie osób z Ostrowca i ościennych gmin odbywa się zazwyczaj w Kielcach, co wiąże się z często codziennymi dojazdami do Świętokrzyskiego Centrum Onkologii i stąd pomysł na otwarcie dziennego oddziału onkologicznego w tym mieście - mówią pomysłodawcy tego przedsięwzięcia.
-"Stanie w tych ogromnych kolejkach, dojazd do Kielc, a przypominam, że w dwie strony jest to 120 kilometrów, do tego stres i strach powodują, że to wszystko niestety nie wspiera procesu zdrowienia i leczenia. Dlatego chcemy, żeby chorzy pacjenci z Ostrowca Świętokrzyskiego mieli możliwość dochodzenia do zdrowia właśnie tutaj na miejscu" - podkreślał Karol Wójcik, radny miejski, członek RMM.
Dzienny oddział onkologiczny miałby powstać w ostrowieckim szpitalu, lekarzami byliby ci z ŚĆO, biały personel stanowiłby ten z zasobów lecznicy w Ostrowcu.
-"W takim oddziale funkcjonowałyby dzienne sale pacjenta, pokój chirurgiczno-zabiegowy, pokój lekarski, pokój do przygotowywania i podawania cytostatyków. Taka chemioterapia mogłaby być podawana doustnie, dożylnie, a także przez infuzor. Taki oddział nie posiadałby dyżurów nocnych lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu, a oznacza to, że koszty osobowe sprowadzone zostałyby do minimum" - mówi radny Włodzimierz Stec, członek RMM.
Głównym źródłem finansowania oddziału miałby być kontrakt z NFZ, ale do jego funkcjonowania środki dokładać miałyby również gminy powiatu ostrowieckiego.
-"Gminy mają ku temu możliwości i wierze, że wszystkie z terenu powiatu ostrowieckiego włączyłyby się w to przedsięwzięcie i te kwoty nie zrobiłyby zamieszania w ich budżetach" - dodał radny Marcin Marzec, członek RMM.
To wstępne założenia członków Ruchu Marka Materka jakie towarzyszom utworzeniu takiego miejsca dla pacjentów.






Napisz komentarz
Komentarze