Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
sobota, 31 stycznia 2026 13:25
Reklama Poradnik Bezpieczeństwa

Łamali sądowe zakazy

W miniony weekend policjanci pińczowskiego ruchu drogowego zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy prowadzili auta mając orzeczone przez sąd zakazy kierowania pojazdami mechanicznymi. Jeden z nich ma zakaz dożywotni i dodatkowo kierował pod wpływem alkoholu. Drugi był już karany w ten sposób trzy razy. Obu grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

 

W sobotę skontrolowany został 38-letni kierujący volkswagenem. Już na początku interwencji policjanci wyczuli, że siedzący za kierownicą mężczyzna jest pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie 38-latka. Dodatkowo okazało się, że mieszkaniec gminy Kije od 2019r. ma orzeczony dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.

Z kolei w niedzielę mundurowi patrolujący gminę Złota zwrócili uwagę na kierującego, który nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Kiedy policjanci sprawdzili mężczyznę w bazach danych okazało się, był to 29-letni obcokrajowiec, wobec którego sądy w Busku-Zdroju, Pińczowie i Mysłowicach w latach 2021-2022 już trzykrotnie zasądzały karę zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi.

Obaj mężczyźni znów staną przed obliczem sądu, który zapewne uwzględni dotychczasowe poczynania 29 i 38-latka. Za te przestępstwa każdemu z nich może grozić 5 lat pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze