Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 15 stycznia 2026 23:50
Reklama Zielone Zacisze

Prezydent Ostrowca na wolności. Jarosław Górczyński nie wróci jednak do pracy

Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego w Ostrowcu Świętokrzyskim o niestosowaniu wobec Jarosława Górczyńskiego dalszego tymczasowego aresztowania i tym samym dziś, tj. 19 października prezydent Ostrowca opuścił areszt. Wobec Jarosława Górczyńskiego prokurator zastosował jednak środki zapobiegawcze, a jeden z nich to zawieszenie w pełnieniu obowiązków prezydenta.

W otrzymanym komunikacie z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej czytamy:

Prokurator Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, z  uwagi na bezpośredni związek zarzutów korupcyjnych z pełnioną przez podejrzanego funkcją Prezydenta Miasta,  zastosował wobec Jarosława G. środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w wykonywaniu obowiązków służbowych Prezydenta Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego. Ponadto prokurator zastosował wobec Jarosława G.  poręczanie majątkowe w wysokości 300 tysięcy złotych, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu, dozór Policji oraz zakaz kontaktowania się z określonymi osobami.

Przypominamy Jarosław Górczyński ma postawionych 15 zarzutów, z których 9 dotyczy przyjmowania przez niego korzyści majątkowych i osobistych, kolejne dotyczą zatajenia majątku w oświadczeniach majątkowych i namawiania świadka do składania fałszywych zeznań. Jarosław Górczyński nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze