Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 15 stycznia 2026 01:42
Reklama MAL POL

80 rocznica mordu na mieszkańcach Bielin

W kościele parafialnym w Bielinach o godzinie 10.00 w niedzielę, 10 marca, zostanie celebrowana uroczysta Msza Święta upamiętniająca 80. rocznicę tragicznego wydarzenia - mordu dokonanego przez hitlerowców na mieszkańcach Bielin 9 marca 1944 roku. Modlitwa będzie miała na celu uczczenie pamięci zamordowanych wówczas osób oraz wszystkich mieszkańców gminy Bieliny, którzy stracili życie w okresie II wojny światowej.
80 rocznica mordu na mieszkańcach Bielin

Źródło: CTTiKGŚ

Po Mszy Świętej przejście pod pomnik znajdujący sie przy kościele.


9 marca 1944 roku niemieccy żołnierze napadli i aresztowali ponad 20 mieszkańców Bielin. Był to odwet za atak polskich partyzantów na posterunek żandarmerii, który zlokalizowany był w Bielinach.

Tragiczna noc 8/9 marca 1944 roku w Bielinach

Wieczorem 8 marca 1944 roku dwudziestu kilku partyzantów z oddziału AK „Wybranieckich” pod dowództwem Mariana Sołtysiaka „Barabasza” dokonało napadu na posterunek żandarmów niemieckich. Pracujący u Niemców członek organizacji „Barabasza” Stefan Łazarski miał o godz. 19. otworzyć partyzantom bramę i drzwi. Jednak partyzanci spóźnili się, przez co nie udało im się zaskoczyć Niemców. Po krótkiej wymianie ognia partyzanci wycofali się z akcji. W akcji zginęło 5 żandarmów. Akcja „chłopców Barabasza” zakończyła się niepowodzeniem i ściągnęła na wieś okrutną zemstę okupantów. Żandarmi już tej samej nocy dokonali odwetu na mieszkańcach wsi.

Ok. godz. 21 przyjechała z Kielc zmotoryzowana kolumna żandarmów i natychmiast rozjechali się po wsi, wyciągając z domów 22 mężczyzn. Jednemu z nich (Władysław Jamrożek) udało się uciec, gdy żandarmi poszli po kolejną ofiarę. Pozostałych przewieziono do aresztu, gdzie byli przesłuchiwani, bici, kopani. Jeden z mężczyzn zdradzający chęć ucieczki, pomimo że leżał związany na ziemi, został zastrzelony przez żandarma. Ok. trzeciej nad ranem wyprowadzono wszystkich skazańców z powiązanymi do tyłu rękami. Każdego z nich prowadziło dwóch żandarmów. Na miejscu Niemcy ustawili ich rzędem i kazali klękać. Jeden ze skazańców w ostatniej chwili postanowił uciec. Został trzykrotnie trafiony z broni maszynowej ale udało mu się zbiec. Pozostali zostali posiekani kulami z broni maszynowej. Rannych żandarmi dobijali z broni krótkiej. Pomimo tego jeden, choć ciężko ranny żył. Został potajemnie przewieziony do szpitala w Kielcach, gdzie jednak po kilkudziesięciu godzinach zmarł. Ciał pomordowanych Niemcy nie pozwolili zabrać. Na miejscu wykopano wspólną mogiłę i tam wszystkich pochowano.

W 1946 roku przeprowadzono ekshumację zwłok i przeniesiono je na cmentarz w Bielinach. Zaraz po wojnie postanowiono wybudować w Bielinach pomnik pamięci pomordowanych mieszkańców. Głównym inicjatorem budowy pomnika był Józef Ozga Michalski, projektantami: doktor Oleś, konserwator zabytków – Przybykowski, a wykonawcą fabryka marmurów w Kielcach. Widnieje na nim sentencja: "Jeśli pamięć ludzka zaginie - niechaj przed potomnymi ten kamień oskarża".

Fragment artykułu „Kurier Bieliński”

Protokół przesłuchania świadka przez sędziego Sądu Wojewódzkiego w Kielcach – Bolesława Ołowiaka w dniu 16 maja 1966 roku.

Świadek: Jan Śliwiński, lat 43, funkcjonariusz MO, zam. Górno pow. Kielce,
zeznał co następuje:

Przez okres okupacji mieszkałem w Bielinach. Pomagałem rodzicom w gospodarstwie rolnym. Dnia 8 marca 1944 roku na miejscowy posterunek żandarmerii w Bielinach napadła partyzantka z oddziału AK. W odwet za ten napad żandarmeria z Bielin i około 10 samochodów załadowanych żandarmami z Kielc około godziny 23 w nocy otoczyli wieś i zaczęto dokonywać aresztowań poszczególnych mieszkańców Bielin. Aresztowano między innymi: Jamrożek Władysław, Poniewierski Józef, Zwierzyński Bronisław, Pindral Ignacy (w protokole błąd w nazwisku – przyp A. D.), Michalski Józef, Zawierucha Władysław, Michalski Władysław, Porębski Ignacy, Kowalczyk Ignacy, Mikołajczyk Jan, Mikołajczyk Józef, Mikołajczyk Jan i inni. Miedzy innym zostałem aresztowany ja. Wszystkich aresztowanych żandarmi spędzili do szopy, w której żandarmi miejscowego posterunku z Bielin mieli warsztat rzeźniczy.

W szopie rozebrano wszystkich aresztowanych do bielizny, powiązano ręce do tyłu kablem i kolejno przeprowadzano nas do następnej szopy. Przed przeprowadzeniem do następnej szopy rozstrzelano Mikołajczyka Józefa, ponieważ nie pozwolił sobie związać rąk, prosząc, że jest niewinny. Przed rozstrzelaniem Józefa Mikołajczyka duszono sznurkiem. Sprawcą rozstrzelania był żandarm z posterunku w Bielinach o nazwisku Goering. Aresztowano wówczas 21 mieszkańców Bielin. W czasie aresztowania żandarmi zastrzelili w łóżku niejakiego Ołubca, imienia nie pamiętam. Około godziny 3-ej nad ranem żandarmi zaczęli wyprowadzać nas pojedynczo na pola pomiędzy wsią Bieliny a Czaplowem. Przy każdym aresztowanym szło dwóch żandarmów. Doprowadzono nas do wzgórza zarośniętego krzewiną i tam ustawiono nas w rząd wszystkich i kazano nam klęczeć. W trakcie klęczenia jeden z żandarmów, nazwiska nie znam, zbliżył się do mnie i mego sąsiada, chcąc zrobić większą odległość między nami. Wykorzystując to, że w rzędzie znalazł się żandarm, poderwałem się i zacząłem uciekać. W trakcie ucieczki zostałem dwukrotnie postrzelony w rękę lewą i lewy bok. Mimo postrzału uciekłem. W trakcie ucieczki słyszałem strzały.

Całą grupą żandarmów dowodził oficer żandarmerii z Kielc. Stopnia nie pamiętam i oficera tego nie znam. Nie znam również komendanta żandarmerii z posterunku w Bielinach. Znałem natomiast żandarmów z posterunku w Bielinach, a byli to: Dunkier, Goering, Grote i inni, których nazwisk nie przypominam sobie. Wszystkich rozstrzelanych zakopano na miejscu stracenia. Pamiętam, iż przed rozstrzelaniem stała grupa chłopów z Bielin z łopatami spędzoną przez żandarmów do wykopywania dołów.

Fragment artykułu „Gazeta Bielińska”, marzec 2005

„...Wszystkich skazanych Niemcy zaprowadzili pod górkę na księżnym polu w Bielinach. Starego Franciszka Ołubca zastrzelili w domu na łóżku, bo był ciężko chory i nie miał siły wstać. Jego syna Ignacego jak i wszystkich pozostałych oprawcy ustawili w szeregu na łące ze związanymi rękami do tyłu.

I wtedy Jan Śliwiński pomyślał „Teraz albo nigdy” i zaczął uciekać w stronę rzeki. Podwójnie raniony doczołgał się do gajowego Mroza do Zofiówki i został zawieziony do Lucjana Dryla, lekarza batalionowego, do Łagowa. Przeżył.

Niemcy zaczęli strzelać z karabinów maszynowych do pozostałych skazanych z odległości około 10 metrów – komentuje opowieść Kowalczyk.

– Niemcy nakazali ówczesnemu wójtowi, aby zorganizował kopanie zbiorowego grobu. Chłopi okręcali ciała prześcieradłami. Niemcy przyszli skontrolować działania. Nie odkryli, że jednej osoby brakuje, bo Polacy zdążyli zasypać jedno ciało, Niemcom powiedzieli, że w grobie leży dwóch pomordowanych. Ryzykowali własnym życiem – kończy tragiczną opowieść 84- letni mieszkaniec Bielin, Bolesław Kowalczyk.”

W 1946 roku przeprowadzono ekshumację zwłok i przeniesiono je na cmentarz w Bielinach.

„Mogiła ofiar II wojny światowej na cmentarzu parafialnym w Bielinach”

W roku 2017 zostały odnowione mogiły mieszkańców Bielin zamordowanych podczas II wojny światowej. Ofiary egzekucji spoczywają na bielińskim cmentarzu parafialnym.

W ramach prowadzonych działań powstała mogiła zbiorowa upamiętniająca ofiary II wojny światowej. W centralnym miejscu mogiły umieszczony został duży krzyż i siedem jednakowych płyt z granitu. Na płycie środkowej został umieszczony napis z krótką informacją na temat zbrodni dokonanej przez hitlerowców. Na płytach po obu stronach krzyża znajdują się imiona i nazwiska ofiar egzekucji w takiej kolejności, jak spoczywają na cmentarzu. Przed mogiłą została wykonana opaska z drobnej kostki granitowej.

Przedsięwzięcie było realizowane przez gminę Bieliny w partnerstwie z Towarzystwem Przyjaciół Bielin w ramach zadania pn. „Remont mogił z okresu II wojny światowej na terenie cmentarza parafialnego w Bielinach”.

ZAMORDOWANI PRZEZ NIEMCÓW W BIELINACH DNIA 9 MARCA 1944 R.:
Edward Michalski l.18
Bronisław Zwierzyński l.21
Ignacy Pindral l.22
Władysław Zawierucha l.22
Ignacy Ołubiec l.28
Józef Michalski l.33
Jan Salwa l.36
Władysław Michalski l.36
Jan Mikołajczyk l.37
Ignacy Kowalczyk l.38
Józef Poniewierski l.39
Józef Siciarski l.42
Józef Mikołajczyk l.42
Józef Zawierucha l.43
Bolesław Ziach l.45
Ignacy Porębski l.54
Franciszek Ołubiec l.55
Tomasz Pindral l.55
Jan Mikołajczyk l.58
Józef Maruszak l.65

ZASTRZELENI PODCZAS PACYFIKACJI KAKONINA I HUTY SZKLANEJ:
Jan Sobkiewicz l.30
Stanisław Iwan l.22
Andrzej Grzegorczyk l.30
Józef Iwan l.22
Antoni Bernat l.27
Józef Iwan l.28
Franciszek Gawlik l.51
Józef Wiącek l.29
Jan Januchta l.28
Edward Kułaga l.18
Stanisław Kułaga l.48
Antoni Parobiec l.65
Franciszek Parobiec l.22
Genowefa Parobiec l.16
Franciszek Rak l.93
Jan Serwin l.31
Józef Serwin l.75
Wawrzyniec Serwin l.38

ZAMORDOWANI W OBOZACH KONCENTRACYJNYCH I WIĘZIENIACH:
Ignacy Bakalarz l.40
Józef Bakalarz l.48
Stanisław Barański l.42
Władysław Dudek l.30
Andrzej Gawlik l.25
Józef Gawlik l.38
Władysław Gawlik l.31
Stanisław Kalwat
Karol Kałuża l.24
Władysław Kawalec l.24
Jan Kopacz l.40
Józef Kopacz
Franciszek Kot l.43
Jan Kowalczyk l.34
Bolesław Krzos l.26
Tomasz Krzos l.29
Jan Kudła l.21
Antoni Mazur l.48
Ignacy Michalski l.41
Jan Michalski l.35
Władysław Michalski l.46
Józef Mikołajczyk l.30
Stanisław Mikołajczyk
Wincenty Mikołajczyk l.58
Józef Miśkiewicz l.45
Ks. Feliks Nowacki l.62
Jan Ołubiec l.24
Stefan Piotrowski l.38
Julian Pobocha l.40
Władysław Sobkiewicz l.26
Jan Stochmal l.31
Władysław Turyna l.33
Władysław Tosnowiec l.24
Jan Walocha l.26
Stanisław Zagdan l.38

PARTYZANCI I INNE OSOBY z gminy Bieliny, które zginęły w latach II WOJNY ŚWIATOWEJ:
Antoni Domagała
Antoni Iwan
Roman Kasza
Henryk Lipiński
Piotr Michta
Marian Obara
Władysław Okulski
Iwan Władysław
Bronisława Iwan l.28
Jan Iwan l.30
Franciszek Jawor l.19
Gerwazy Ziach l.48
Józef Jawór
Franciszek Mochocki l.39
Franciszek Obara l.66
Andrzej Zielonka l.19
Antoni Iwan l.22
Jan Iwan l.63
Stanisław Chlewicki l.31


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze