W niedzielne popołudnie 21 lipca rozegrały się sceny rodem z filmu. Mężczyzna wpadł do zalewu, jego kolega wszczął jak najszybciej alarm, żeby powiadomić służby o utonięciu mężczyzny. Według jego relacji, zaczął się topić gdy po chwili znikł pod taflą wody. Na ratunek skoczyli ratownicy i wyłowili z wody nieprzytomnego mężczyznę. Był siny i nie oddychał. Na miejscu wypoczywała dwójka skarżyskich policjantów. Mundurowi na zmianę próbowali reanimować topielca. Niestety nie okazywał znaków życia, przez co został przewieziony do szpitala. Na drugi dzień odzyskał przytomność. Udało się ustalić, że we krwi miał aż trzy promile alkoholu.
Policja wielokrotnie apeluje o bezpieczeństwo nad wodą, zwłaszcza przypomina o zakazie spożywania alkoholu. Istnieje ogólnopolska kampania "Pływam bez promili", która istnieje od kilku lat, by uświadomić społeczeństwo o niebezpieczeństwie.






Napisz komentarz
Komentarze