Z 19 osób jakie jechały busem, który uległ wypadkowi na DK 74, w świętokrzyskich szpitalach pozostaje jeszcze 7 młodych zawodników. Jak już informowaliśmy, na miejscu zginął kierowca, w szpitalu za to zmarł trener sportowców.
Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie w miejscowości Lechów na trasie Kielce- Opatów. Najprawdopodobniej 65 -letni kierowca zasłabł, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył bokiem w drzewo. Busem podróżowało 19 osób, w tym drużyna piłkarzy MZKS Alit 1980 Ożarów w wieku od 16 do 19 lat.
Według relacji samych piłkarzy, to dzięki zachowaniu trenera-opiekuna 43- letniego Damiana Jędrzejewskiego, który widząc zachowanie kierowcy przejął kierownicę i nie dopuścił do centralnego zderzenia busa z drzewem. Niestety, siła uderzenia była tak duże, że na miejscu ratownicy stwierdzili zgon 65-letniego kierowcy. Trener i opiekun trafił do szpitala z bardzo poważnymi obrażeniami i tam po kilku godzinach zmarł.
Z miejsca wypadku do szpitali w Staszowie, Opatowie i Kielcach przewieziono 9 piłkarzy. W niedzielę w lecznicach pozostawało jeszcze 7 młodych sportowców.






Napisz komentarz
Komentarze