Tegoroczna, piąta edycja międzynarodowych zawodów robotów marsjańskich ERC odbyła się na terenie Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach. Do stolicy województwa świętokrzyskiego przyjechało ponad czterystu młodych konstruktorów z najlepszych uczelni technicznych na świecie. Na specjalnie uformowanym torze marsjańskim rywalizowały drużyny min. z Australii, Kolumbii, Kanady, Indii, Bangladeszu, Turcji, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz trzynaście ekip z Polski.
- W tym roku tor był wyjątkowo trudny, bardzo skalisty, górzysty i zróżnicowany geologicznie. To największy sztuczny mars yard na świecie, który jest odwzorowaniem miejsca lądowania najbliższego łazika Mars 2020 od NASA - podsumowuje Łukasz Wilczyński z Planet Partners, pomysłodawca i główny organizator wydarzenia.
Zawodnicy zmierzyli się w czterech konkurencjach, pokazujących przygotowanie łazików do wykonywania misji kosmicznych. Jak podkreśla Łukasz Wilczyński, dużym zaskoczeniem dla organizatorów w tym roku były jazdy autonomiczne.
- Znaczna część robotów jeździła bez sterowania. W robotyce chodzi o automatykę i tego chcemy uczyć młodych ludzi poprzez te zawody - zaznacza Ł. Wilczyński.
Bezkonkurencyjna okazała się drużyna IMPULS z Politechniki Świętokrzyskiej, która na przełomie maja i czerwca zwyciężyła w podobnym konkursie w Stanach Zjednoczonych. Drugie miejsce zajęła ekipa AGH Space Systems z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Brązową statuetkę oraz medale zdobyli zawodnicy z Uniwersytetu Technicznego w Ostrawie.
Zawodom towarzyszyły konferencje branżowo-biznesowe, w których wzięli udział m.in. Steve Jurczyk, wiceszef NASA, Gianfranco Visentin, kierownik działu robotyki i automatyki Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz przedstawiciele firm europejskiego i polskiego przemysłu kosmicznego.
Setki odwiedzających przyciągnęła także Strefa Pokazów Technologiczno-Naukowych z warsztatami budowy rakiet, pokazami hologramów oraz możliwością przebycia misji marsjańskiej mini robotem.















Napisz komentarz
Komentarze