W związku z planowaną wycinką akacji wokół bloku nr 55 na osiedlu Stawki, mieszkańcy tego budynku postanowili zaprotestować.
- Uważamy, że te drzewa nikomu nie przeszkadzają, rosną tu tyle lat. Dają nam same korzyści: produkują tlen i upiększają otoczenie - mówi pani Halina.
Pod petycją o pozostawienie akacji podpisało się ponad 40 osób. W bloku mieszka 70 osób - z czego kilka lokali jest niezamieszkałych na stałe, osoby wyjechały za granicę lub przyjeżdżają tylko na weekendy.
Jak dodają protestujący mieszkańcy, wycinka drzew ma być odpowiedzią na prośby mieszkańców bloku. Jednak nie udało im się dowiedzieć jaka liczba osób docelowo chce takowej wycinki.
- Mamy nadzieję, że nasz głos zostanie wzięty pod uwagę. My tu mieszkamy na co dzień. Ważna jest dla nas ochrona środowiska i to w jakim otoczeniu żyjemy - podkreśla mieszkanka bloku.
Protestujący udali się już do wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim. Tam otrzymali informację, że wydział sprawdza takie sprawy jedynie pod względem naruszenia przepisów ochrony środowiska. Decyzję ostateczną co do wycinki podejmuje spółdzielnia.
Reprezentanci mieszkańców walczących o drzewa, umówieni z prezesem spółdzielni "Krzemionki" na konkretną godzinę nie zastali go w miejscu pracy. Usłyszeli, że prezes musiał wyjść w nagłej sprawie i dziś (18 października) do budynku spółdzielni już nie wróci.
Petycję z niezbędną dokumentacją mieszkańcy zostawili w sekretariacie.
My sprawie będziemy się jeszcze przyglądać.










Napisz komentarz
Komentarze